Jedna maszyna straciła jazdę, w drugiej maszt nie utrzymywał pozycji, a kolejna utknęła na torach i wymagała pilnej interwencji serwisu. Sierpień przyniósł bardzo różne przypadki, ale w wielu z nich powtarzał się ten sam schemat: sam objaw był dopiero początkiem, a właściwa decyzja wymagała szerszej diagnostyki.
W ciągu miesiąca przez siedzibę BANAT przeszło 241 napraw podzespołów i maszyn, a serwis mobilny obsłużył 132 maszyny w terenie. Wśród nich były realizacje, które szczególnie dobrze pokazują, jak dużo może kryć się za pozornie prostą usterką.
241 napraw w siedzibie. Pompy znów były na pierwszym planie
W sierpniu w siedzibie BANAT zrealizowaliśmy łącznie 241 napraw podzespołów i maszyn. Dużą część pracy stanowiły pompy tłoczkowe, ale na stanowiska trafiały również siłowniki, rozdzielacze, silniki hydrauliczne, zawory i zamki, a także zwolnice, skrzynie biegów i całe maszyny.
Ta różnorodność dobrze pokazuje charakter pracy warsztatu. Jednego dnia kluczowa jest weryfikacja pompy i ocena pracy jej regulatora, innego odtworzenie geometrii elementów rozdzielacza, a jeszcze innego diagnostyka całej maszyny, w której kilka pozornie niezależnych objawów okazuje się częścią jednego większego problemu.
28 430 kilometrów i 132 maszyny poza warsztatem
Równolegle z pracą w siedzibie działał serwis mobilny. W sierpniu nasi specjaliści przejechali 28 430 kilometrów, przepracowali 916 godzin i obsłużyli 132 maszyny w terenie.
Warunki pracy poza warsztatem są inne, ale zasada pozostaje ta sama: najpierw trzeba ustalić, co rzeczywiście dzieje się z maszyną. Dopiero wynik diagnostyki pozwala zdecydować, czy problem można usunąć na miejscu, czy potrzebny jest demontaż podzespołu i dalsza praca w siedzibie. Sierpień przyniósł kilka realizacji, które dobrze pokazują, jak różne mogą być takie przypadki.
Yanmar TC125. Plastik w filtrze był dopiero początkiem
Jedną z ciekawszych sierpniowych realizacji warsztatowych był Yanmar TC125. Maszyna straciła jazdę, a podczas sterowania poszczególnymi funkcjami pojawiało się szarpanie. Dodatkowym sygnałem były plastikowe elementy znalezione w filtrze.
W takiej sytuacji samo przywrócenie jednej funkcji nie rozwiązuje problemu. Obecność zanieczyszczeń w układzie oznacza ryzyko dla kolejnych współpracujących elementów, dlatego zakres prac musi uwzględniać nie tylko widoczny objaw, ale również stan całego układu. W Yanmarze zregenerowano pompę, siłownik oraz zamek siłownika, wymieniono filtry i oczyszczono układ hydrauliczny. Po wykonanych pracach usprawniono jazdę oraz pozostałe funkcje maszyny.
Ten przypadek dobrze pokazuje, dlaczego diagnoza nie może zatrzymać się na pierwszym uszkodzonym elemencie. Jeżeli skutki awarii dotyczą większej części układu, również decyzja o zakresie naprawy musi uwzględniać tę zależność.
Bauer BG20. Kiedy maszt nie utrzymuje pozycji
Drugą z ciekawszych realizacji warsztatowych była naprawa palownicy Bauer BG20, w której problem dotyczył opadania masztu. Przy takim objawie nie wystarczy wskazać, że maszyna „nie trzyma”. Trzeba ustalić, który element układu odpowiada za utrzymanie wymaganej pozycji i gdzie rzeczywiście dochodzi do utraty prawidłowego działania.
W maszynie zdemontowano i zregenerowano siłowniki poziomowania masztu, a równolegle wykonano również prace przy układzie centralnego smarowania. To kolejny przykład pokazujący, że naprawa całej maszyny rzadko sprowadza się do wymiany jednego elementu. Najpierw trzeba powiązać objaw z konkretnym układem, a następnie określić zakres prac potrzebny do przywrócenia jego prawidłowego działania.
Palownica KOBELCO PV15RPR. Awaria, która mogła zatrzymać coś więcej niż maszynę
Jedna z najbardziej nietypowych sierpniowych interwencji dotyczyła palownicy KOBELCO PV15RPR. Maszyna uległa awarii na torach i nie mogła z nich zjechać, dlatego przedłużający się przestój mógł wpłynąć również na ruch kolejowy.
Serwis mobilny został skierowany do awaryjnej naprawy pozwalającej udrożnić tor. W takich sytuacjach czas ma szczególne znaczenie, ale nie ma miejsca na przypadkowe decyzje. Trzeba szybko rozpoznać problem, określić możliwy zakres działań na miejscu i wykonać prace, które pozwolą bezpiecznie przywrócić możliwość dalszego funkcjonowania maszyny oraz infrastruktury wokół niej.
To właśnie w takich przypadkach najlepiej widać, że szybkość w serwisie nie powinna oznaczać zgadywania. Powinna wynikać z doświadczenia, diagnostyki i umiejętności sprawnego podjęcia właściwej decyzji technicznej.
Bauer MC 76. Druga palownica, zupełnie inny problem
Awaryjna interwencja przy KOBELCO nie była jedynym sierpniowym wyjazdem do palownicy. Serwis mobilny pracował również przy Bauer MC 76, gdzie tym razem problem nie dotyczył układu hydraulicznego, lecz klimatyzacji.
Naprawa była pilna, dlatego diagnostyka i wykonanie potrzebnych prac zostały przeprowadzone w ciągu jednego dnia. To dobry przykład tego, jak różny może być zakres pracy serwisu mobilnego nawet przy podobnym typie maszyny. W jednym przypadku kluczowe było szybkie usunięcie awarii, która uniemożliwiała zjazd z torów, w drugim sprawne rozpoznanie problemu i przywrócenie działania układu klimatyzacji.
W obu sytuacjach czas miał znaczenie, ale kolejność działań pozostawała taka sama: najpierw diagnoza, później decyzja o zakresie prac i dopiero wtedy naprawa.
Bosch Rexroth zaufał standardowi naprawy BANAT
W sierpniu BANAT oficjalnie dołączył do grona Autoryzowanych Partnerów Serwisowych Bosch Rexroth w zatwierdzonym zakresie napraw pomp i silników. Dla nas znaczenie tej autoryzacji nie zaczyna się jednak od certyfikatu. Najważniejsze jest to, co Bosch Rexroth zdecydował się tym certyfikatem potwierdzić.
Proces naprawy pomp i silników był w BANAT rozwijany na długo przed uzyskaniem autoryzacji. Inwestycje w stanowisko Bosch Rexroth SSTB-220, diagnostykę, technologię lappingu, dział obróbki precyzyjnej czy szkolenia specjalistów miały jeden cel: zwiększać kontrolę nad kolejnymi etapami naprawy. Od oceny rzeczywistego stanu podzespołu, przez decyzję o zakresie prac i precyzyjny montaż, aż po regulację i sprawdzenie jednostki pod obciążeniem.
Bosch Rexroth zweryfikował ten sposób pracy, kompetencje zespołu oraz zaplecze techniczne BANAT. Efektem był wynik 99 na 100 punktów i przyznanie statusu Autoryzowanego Partnera Serwisowego. Nie oznacza to więc, że wraz z autoryzacją zaczęliśmy od nowa budować standard naprawy. Autoryzacja stała się jego zewnętrznym potwierdzeniem.
Dziś w naprawach objętych autoryzowanym zakresem doświadczenie BANAT łączy się z wiedzą producenta, dostępem do procedur Bosch Rexroth, specjalistycznych narzędzi, danych dotyczących fabrycznych nastaw oraz oryginalnych części. Jednocześnie proces wspierają rozwiązania rozwijane przez BANAT wcześniej: rozbudowana diagnostyka, dział obróbki precyzyjnej, lapping, dokumentacja oraz transparentna obsługa klienta.
Dla klienta wartość autoryzacji zaczyna się właśnie tutaj. Nie przy samym certyfikacie, lecz przy większej pewności diagnozy, właściwie określonym zakresie naprawy, regulacji zgodnej z wymaganymi parametrami oraz teście pod obciążeniem, który pozwala potwierdzić efekt wykonanych prac przed ponownym montażem pompy lub silnika w maszynie.
BANAT na krakowskich derbach. Dalej wspieramy Wisłę Kraków
Sierpień miał dla nas również sportowy akcent. BANAT był obecny podczas meczu Wisła Kraków – Wieczysta Kraków, zakończonego zwycięstwem Wisły 2:0. Tym razem nasze logo można było zobaczyć na bandach LED wokół murawy.
Dla nas ta obecność to coś więcej niż ekspozycja marki podczas spotkania. To kolejny element współpracy i konsekwentnego wspierania klubu, z którym BANAT jest związany już od dłuższego czasu.
Sport na takim poziomie wymaga przygotowania, odpowiedzialności, pracy zespołowej i konsekwencji w realizacji celu. To wartości, które są nam bliskie również w codziennym funkcjonowaniu firmy, dlatego chcemy być obecni przy wydarzeniach, które angażują tysiące kibiców i mają realne znaczenie dla Krakowa oraz całego regionu.
Mecz z Wieczystą zakończył się wynikiem 2:0 dla Wisły, więc tym bardziej cieszymy się, że mogliśmy być tego dnia obecni na stadionie i kolejny raz zaznaczyć nasze wsparcie dla klubu.
Gratulujemy Wiśle Kraków zwycięstwa i trzymamy kciuki za kolejne spotkania.
Autoryzacja nie rozpoczęła standardu. Potwierdziła kierunek
Sierpień 2026 trudno podsumować jedną liczbą. 241 napraw w siedzibie, 132 maszyny obsłużone przez serwis mobilny i 28 430 kilometrów przejechanych w terenie pokazują skalę codziennej pracy, ale za każdą z tych liczb stoją konkretne decyzje diagnostyczne i techniczne.
W tym samym miesiącu Bosch Rexroth potwierdził status BANAT jako Autoryzowanego Partnera Serwisowego w zatwierdzonym zakresie napraw pomp i silników. Nie traktujemy tego jako początku jakości BANAT, ale jako zewnętrzne potwierdzenie kierunku rozwijanego od lat: najpierw znaleźć przyczynę problemu, następnie podjąć decyzję na podstawie diagnostyki, kontrolować proces naprawy i na końcu potwierdzić jego efekt.
Bo standard ma znaczenie dopiero wtedy, kiedy działa nie tylko w procedurach, ale również przy kolejnej pompie na stanowisku, kolejnej maszynie na warsztacie i kolejnym zgłoszeniu w terenie.